W sumie miło powspominać
Resztę niedzieli spędziłem przy książce . Krótko po ich odjeździe Kinia pomywała naczynia, by w końcu zająć laptopa. Ich sentyment również i mnie zaraził. Po odłożeniu książki na półkę puściłem sobie ballady Kata. Właśnie w czasie, gdy brzmiały niezbyt głośno „ Delirium Tremens” i „ Głos z ciemności” przeniosłem się do lat młodości. Ach……to były [...]